Zamknij

Znów to Boże Narodzenie

19:28, 23.12.2021 | ks. Piotr Marzec, Proboszcz Parafii św. Bartłomieja w Zeńboku
Skomentuj ks. Piotr Marzec, Proboszcz Parafii św. Bartłomieja w Zeńboku
REKLAMA

Znów to Boże Narodzenie

Po co Ty Panie Jezu znowu do nas przychodzisz? Nikt Cię tu nie chce. Radzimy sobie bez Ciebie. Więcej: na dobre wyrzucimy bożonarodzeniowe słowa z naszego słownika. Są takie nietolerancyjne…

Pójdziemy na jarmarki, posłuchamy ckliwych świątecznych piosenek, ozdobimy domy, ale nie dla Ciebie. Ty daj nam już spokój. Twoje wymagania nie są na nasze czasy. Chcemy się bawić, żyć pełnią życia. Życie jest jedno, trzeba z niego korzystać. A u Ciebie tylko wymagania, zakazy, przykazania. Twoi ludzie są smutni, nie ma w nich życia. Poszczą, zachowują wstrzemięźliwość, umartwiają się, paciorki klepią, różańce do granic. Ponuraki pełni rozbieżności między tym co mówią, a co robią. A my mamy wolność i to bez granic. Wypisujemy się z Twojego Kościoła. To apostazją się nazywa. Nie chcemy tam chodzić i być. Oni są straszni. A my mówimy co chcemy. Nikt nam nie może niczego zabronić. Przewrócimy ten świat do góry nogami. Nawet Ty go nie poznasz i z pewnością nam już nie przeszkodzisz. Do nas należy świat, nie do Ciebie.

I tak od dwóch tysięcy lat.

„Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».Zepsuci są, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. Bóg spogląda z nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który by szukał Boga. (Ps 53)

Daj nam wiarę, że mimo wszystko Boże Narodzenie ma sens.”

A wszystko wydarzyło się tej cudownej betlejemskiej nocy. W ubóstwie narodził się Pan „waszego stworzenia. Żłób mu za kolebkę dano”. Ludzie Betlejem nie rozpoznali czasu. Żyli swoim życiem, choć pod bokiem Bóg jako człowiek się rodził. Cóż, życie jedno jest i niestety stać nas na to, by przegapić to, czego przegapić nie wolno.

Rodzina, opłatek, choinka, kolędy, pasterka, pamięć o tych, którzy odeszli i o tych, których nie ma przy stole.

Tamta betlejemska noc wypełniona śpiewam aniołów i pasterzy, stała się na zawsze nocą chwały Bożej. Nie ludzkiej, Bożej. „Gloria in excelsis Deo”. To Bóg – Stwórca zechciał zejść do człowieka – stworzenia i wynieść go do godności nieba; z mrocznej codzienności do światła, z mierności do treści. Stwórca dla stworzenia.

Tamta betlejemska noc rozświetlona mocą z wysoka, stała się na zawsze nocą pojednania. „Przepraszam. Przebacz. Nie gniewaj się. Postanawiam poprawę.” Wszystkie stacje radiowe rozbrzmiewają dźwiękiem wciąż aktualnych słów wypowiadanych każdego dnia przy eucharystycznych ołtarzach: „przekażcie sobie znak pokoju, przekażcie sobie znak”. I nastrój staje się niecodzienny. Ludzie jacyś życzliwsi i bardziej na siebie otwarci. Nadzieja wstępuje znów jak „puste miejsce przy stole.

W półmroku małego kościoła

człowiek przykucnął zbolały.

Dawno tu nie byłem – wystękał.

Przeszedł przez życie jak burza nieźle poorany.

Tej nocy wolny od życia niemocy.”

Betlejemska noc to noc przełamanego białego opłatka, chleba, który się całuje „przez szacunek dla darów nieba”. Noc śpiewanej kolędy wypełnionej nie tylko podniosłą muzyką, ale i słowami, których głębię rozumie nawet ten, który nic nie rozumie. Noc uściśniętej ręki, by bardziej być.

Boże Narodzenie ma moc zwyczajnie czyni

z nas ludzi. A to podstawa, by myśleć o przyszłości. „Chwałą Boga żyjący człowiek” (św. Ireneusz z Lyonu). W Boże Narodzenie, samotność choć boli, daje się ugłaskać. Choroba, choć dokucza, nie przygnębia. Żałoba, choć łzy wyciska, nie jest bez nadziei. Rodzina, choć na co dzień spowszedniała, wyrasta ponad wszelkie inne Oczywistości. A sprawcą tego są narodziny Boga – Maleńkiej Dzieciny, która przychodzi na świata, żeby każdy z nas mógł naprawdę cieszyć się życiem i nie zwariować. Bóg jest człowiekowi potrzebny, by człowiek miał sens. Boże wymagania okraszają nasze życie. A wyklepane paciorki nigdy nie są niewysłuchane.

Przyjdź zatem i wywróć nasz [covid-owy] świat znów do góry nogami. Zrób z nas na powrót ludzi i bądź zawsze jak w betlejemską noc. Daj nam nadzieję i pokój, jakiego świat dać nie może.

„A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie. Uwierzymy kolejny raz w jeszcze jedno Boże Narodzenie, choć przygasł świąteczny gwar, bo zabrakło znów czyjegoś głosu. Przyjdź tu do nas i z nami trwaj wbrew tak zwanej ironii losu” („Kolęda dla nieobecnych”)

Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia.

 

(ks. Piotr Marzec, Proboszcz Parafii św. Bartłomieja w Zeńboku )

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%