Zamknij

O równych i równiejszych

10:00, 25.04.2021 | DOROTA SMOSARSKA
Skomentuj RED
REKLAMA

Są książki, które koniecznie trzeba przeczytać. Do takich należy „Folwark zwierzęcy” George’a Orwell’a. Nie bez przyczyny uznana za jedną ze stu najlepszych powieści anglojęzycznych według tygodnika „Time” oraz za jedną z najwybitniejszych satyr na mroczniejsze oblicze współczesnej historii.

Powieść jest alegorycznym przedstawieniem stalinizmu i jednocześnie głośnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem. Po raz pierwszy wydano ją w 1945 roku.

„Cztery nogi dobre, dwie nogi złe”

Wiejskie gospodarstwo zwane Folwark Dworski prowadzone jest przez pana Jonesa. Posiadłość zamieszkują różne zwierzęta. Pewnego razu Nestor – wielki, stary, dostojny knur – zwołuje zebranie w stajni i kreśli przed nimi wizję komfortu, dostatniego życia i równości. Jako przyczynę nędzy, głodu i wyzysku wskazuje człowieka. W porywającej i idealistycznej mowie utwierdza wszystkich w przekonaniu, że każda dwunożna istota jest wrogiem, natomiast czworonożna i latająca jest przyjacielem.

Wkrótce po śmierci Nestora młode knury, Kulka i Napoleon oraz wieprz Papla zbudowali na jego naukach system filozoficzny, który nazwali animalizmem. Organizowali wieczorami tajne zebrania, na których wykładali założenia tej filozofii oraz przygotowywali rewolucję. Przy nadarzającej okazji doszło do buntu zwierząt, wygnania pana Jonesa i jego parobków oraz przejęcia Folwarku, który odtąd nosił nazwę Folwark Zwierzęcy. Na drzwiach stodoły wypisano siedem przykazań, które stanowiły niepodważalne prawo rządzące życiem na gospodarstwie. Rewolucja się dokonała. Miało być dostatnio, szczęśliwie i równościowo.

Jednak Napoleon, Kulka i Papla mieli inny plan. Małymi kroczkami zaczęli wprowadzać terror, kontrolę i propagandę sukcesu. Zwierzęta pracowały coraz ciężej i wcale nie było im lżej. Wszyscy mieli być równi, ale świnie były „równiejsze”. To im zaczęły przysługiwać przywileje, dodatkowe porcje jedzenia a nawet osobista ochrona. „Przecież świnie pracują intelektualnie, biorą za wszystko odpowiedzialność, ich wysiłek jest nieporównywalny!” – grzmiał Papla, i zamykał wszystkim usta. Wkrótce zaczęły się czystki, walki frakcyjne, wydalono z gospodarstwa Kulkę i oskarżono o szpiegostwo. Coraz to inne zwierzęta dokonywały samooskarżeń za co je natychmiast zabijano. Każde przykazanie zaczęło zmieniać swoje znaczenie.

Wizja totalitarnego państwa

Orwell pod postacią nieskomplikowanej bajeczki o zwierzętach nakreślił groźny system, z którym miał okazję się zapoznać. Jego powieść jest satyrą na totalitaryzm, który zaczyna się od szczytnych haseł, ideałów, kreowania wizji szczęścia i równości dla wszystkich, a kończy na tym, że klasa robotnicza pije szampana ustami swoich najlepszych przedstawicieli. W „Folwarku Zwierzęcym” autor przedstawił cechy państwa totalitarnego: dążenie do rozciągnięcia kontroli na wszystkie przejawy życia społecznego i osobistego obywateli, niepodzielna władza skupiona w rękach wąskiego gremium lub jednostki, „jedyna i właściwa” ideologia, kult wodza, rozbudowany aparat represyjny, eliminacja opozycji na etapie kształtowania się państwa, istnienie „zewnętrznego wroga”.

Zaślepione owce

Orwell symbolicznie przedstawił różne zwierzęta, na przykład owce są przykładem najgłupszej części społeczeństwa zwierząt w folwarku, przyjmujące każdą informację bezkrytycznie. Koń pociągowy Bokser jest pokazany jako przodownik pracy, rewolucjonista, zatracający się w swoim uwielbieniu dla Napoleona. Psy, niegdyś szczenięta odebrane ich matkom, wychowane na bezwzględnych żołnierzy, odpowiedzialne w folwarku za utrzymanie władzy Napoleona i inwigilację. Papla to natomiast minister propagandy.

Historia się powtarza

Stara prawda mówi, że trzeba się uczyć historii, bo ona lubi się powtarzać. Ważna jest też ciągła edukacja, bo łatwiej jest sterować takim bezrefleksyjnym społeczeństwem. Przykładowo większość nawet nie wie, co się dzieje w zakresie kontroli i segregacji obywateli w Chinach. Wprowadzono tam iście orwellowski system inwigilacji tzw. System Wiarygodności Społecznej (SWS). Ma on monitorować codzienną aktywność każdego obywatela i na podstawie wielu elementów ma przyznawać lub odejmować Chińczykom punkty „wiarygodności społecznej”. Innymi słowy to system nagród i kar - ci, co wdrażają w życie wszystko to, co zaproponuje Komunistyczna Partia Chin otrzymują dobre wyniki. Mogą wtedy korzystać z przywilejów. Jeśli natomiast liczba punktów jest niska, to np. nie można pojechać pociągiem pierwszej klasy. Do tego mogą dochodzić drobniejsze utrudnienia jak ograniczona prędkość Internetu, zakaz wstępu do restauracji czy brak możliwości zakupu niektórych produktów.

A może z pozoru łagodny, liberalny Zachód planuje już cos na wzór chińskiego zamordyzmu… Obserwujmy, wyciągajmy wnioski…

Wydawnictwo Zysk i S-ka wydało książkę w twardej oprawie. Liczy ona 200 stron, a kosztuje 29 zł.

(DOROTA SMOSARSKA)

Sportowiec i pedagog. Wieloletnia zawodniczka CLKS Mazovia. Wicemistrzyni Polski Seniorek w Podnoszeniu Ciężarów (2004 r.). W tym samym roku zdobyła też Młodzieżowe Mistrzostwo Polski. Nauczycielka wychowania fizycznego. Aktywna na niwie społecznej i politycznej. Związana z PULSEM Ciechanowa od pierwszego numeru.

Dorota Smosarska

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%