Zamknij

Twórcy lektur w prywatnym życiu codziennym

10:00, 26.12.2020 | Waldemar Nicman
Skomentuj ŚK
REKLAMA

Przez ostatnie kilka, a może nawet kilkanaście miesięcy, zajmowałem się recenzowaniem książek bardzo poważnych i dość trudnych w czytaniu i odbiorze. Teraz na okres bożonarodzeniowej, świątecznej laby zaproponuję Drogim Czytelnikom pozycję zdecydowanie lżejszą, co nie oznacza wcale, że gorszą, która napisana jest z dużą dozą luzu i specyficznego humoru, a mianowicie książkę pt. „Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują”.

Jej autorem jest znany i ceniony polski pisarz współczesny, autor kilkudziesięciu już pozycji – Sławomir Koper. To poważny literat, który lubuje się w książkach o polskich Kresach, a także tamtejszych metropoliach takich jak Wilno czy Lwów. Jest mi bardzo bliski z tegoż powodu bo ja także uwielbiam takie klimaty. Recenzowałem już kilka jego książek z wielką przyjemnością. Tym razem autor zajął się lżejszą tematyką i napisał pozycję, która jest pełna ciekawostek, ploteczek i anegdot o polskich twórcach lektur szkolnych.

Potraktował ich jako żywych ludzi, a nie posągowe postaci. Książka jest ona ze swadą i dużą porcją wyśmienitego i specyficznego humoru. Pozycja ukazała się na rynku czytelniczym za sprawą niezawodnego wydawnictwa FRONDA. Liczy sobie 336 stron. Nie zawiera zdjęć, ale za to posiada kilkanaście udanych i żartobliwych w swej wymowie rysunków, które są idealnie dopasowane do treści zawartych w książce. Oprawa miękka ze skrzydełkami nie ma wpływu na jakość. Okładka bardzo barwna z udanymi karykaturami głównych postaci (na obu stronach) przyciąga wzrok. Cena detaliczna to 39,90 zł z pewnością nie jest zbyt wysoka. Polecam gorąco wszystkim, którzy lubią czytać. Starszym i młodszym. Na świąteczną labę.

Ze wstępu autora

Pamiętam ściany pracowni polonistycznej w moim liceum obwieszone portretami literatów, autorów dzieł wchodzących w skład żelaznego kanonu lektur szkolnych. Śmiertelnie poważne oblicza bez cienia uśmiechu, których widok na zawsze mógł zrazić do czytania utworów ich autorstwa. Nobliwe twarze zastygłe w sztucznej powadze, właściwie pozbawione ludzkich uczuć, jakby w każdej chwili swojego życia pamiętali wyłącznie o odpowiedzialności przed polską literaturą. A także o tym, że ich biografie zostaną dokładnie ocenzurowane, zaś ich utwory będą czytane przez kolejne pokolenia uczniów. Przy okazji prac nad jedną z wcześniejszych książek moja Pani Redaktor zauważyła, że mam zwyczaj zrzucać posągi z cokołów, wzbijam przy tym tuman kurzu, ale później pochylam się nad swym bohaterem, stawiam go na nogi i otrzepuję z pyłu. Faktycznie, sporo w tym prawdy, gdyż zawsze lubiłem odbrązawiać wybitne postacie z naszych dziejów. Nieważne, polityków czy artystów – liczy się by nadać biografiom ludzki wymiar i cechy. Nie ma bowiem nic gorszego niż tworzenie papierowych postaci. Kompletnie oderwanych od realnego życia, bez ludzkich potrzeb, nałogów i słabości, bez problemów życia rodzinnego. W efekcie, nasi bohaterowie przedstawiani bywają najczęściej jako ludzie pozbawieni wad, którzy całe swe życie poświęcili działalności publicznej oraz ponoszą permanentną odpowiedzialność wobec narodu i ojczyzny.

Czego dowiemy się o wielkich ludziach

Autorzy lektur szkolnych przedstawiani są jako posągowe postacie pozbawione ułomności i namiętności. Niewiele wiemy o ich prawdziwym życiu, a często było ono znacznie bardziej dramatyczne i urozmaicone niż dzieła, które po sobie pozostawili. Jednak ze względów wychowawczych nie wypadało informować dziatwy, że ich podręcznikowe wzorce umierały na wstydliwe choroby, były uzależnione od alkoholu czy narkotyków albo miewały nieszablonowe skłonności intymne.

Zdań kilka o autorze

Sławomir Koper – historyk, scenarzysta, specjalista od spraw niezręcznych i dlatego pomijany w innych publikacjach. Autor ponad sześćdziesięciu książek, które sprzedały się w łącznym nakładzie 800 tys. egzemplarzy, co stawia go w rzędzie najbardziej popularnych polskich pisarzy. Współpracownik wielu tytułów prasowych i portali internetowych. Wielbiciel dobrej muzyki, Krakowa, Lwowa i Wilna, wysoko ceniący wyroby firmy J. A Baczewski…

(Waldemar Nicman)

Legendarny przywódca ciechanowskiej „Solidarności”. Odznaczany przez Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów – m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności. Odznaczony Medalem „Za Zasługi dla Ciechanowa”. Od 30 lat współpracownik mediów lokalnych i regionalnych. Związany z PULSEM Ciechanowa od pierwszego numeru. Pasjami czyta książki – nawet po kilka tygodniowo.

Waldemar Nicman

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz