Zamknij

Z troską o kryzysie Kościoła

14:00, 22.11.2020 | DOROTA SMOSARSKA
Skomentuj Fronda
REKLAMA

Kościół Katolicki przeżywa poważny kryzys. Już nie jest kojarzony ze świętością lecz raczej z polityczną strukturą zamieszaną w skandale. W którymś momencie, jak to określił papież Paweł VI, „przez jakąś szczelinę do Bożej świątyni dostał się swąd Szatana”. Przyczyny takiego stanu rzeczy opisuje redaktor naczelny i współwydawca tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki w książce pt. „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu”.

Paraliż zasady dogmatycznej

Autorytet Kościoła przejawiał się w tym, że pilnował, zachowywał, przekazywał i chronił Bożą prawdę, i w tym, że potępiał, zwalczał, i skutecznie gromił przeciwne Bożej prawdzie błędy. Cechami wiary katolickiej była stabilność i nienaruszalność a jej system oparty na był na dogmacie i tiarze. Dogmat był czymś niepodważalnym, kotwicą, prawdą wiary lub moralności objawioną przez Boga, przekazywaną od czasów apostołów w Piśmie Świętym lub Tradycji.

Dogmat to prawda objawiona zdefiniowana przez Kościół. Zostaje zazwyczaj ogłoszony uroczyście przez papieża lub sobór powszechny. Tak jak miało to miejsce w 1950 roku, kiedy papież Pius XII ogłaszał (ostatni w historii Kościoła) dogmat Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Przed 1960 rokiem każdy katolik był pewny jedności Kościoła, stałości jego nauczania oraz autorytetu papieża jako wikariusza Chrystusa, który pokazuje majestat i władzę Jezusa nad światem zakładając potrójną koronę – tiarę. I bardzo ważne – wszelkie błędy i herezje Kościół potępiał i skutecznie zwalczał. Już pod koniec XIX wieku w progi Kościoła zaczęły wkraczać poglądy modernistyczne (prowadzące m.in. do negowania Tradycji, agnostycyzmu, immanentyzmu, ewolucji dogmatów). Z tego powodu papież Pius X potępił modernizm katolicki i wprowadził przysięgę antymodernistyczną, którą musiał składać każdy wyświęcony kapłan. Progresiści doszli do głosu przy sprzyjających warunkach. A te miały miejsce podczas Soboru Watykańskiego II ogłoszonego i otwartego przez papieża Jana XXIII (1962) a po jego śmierci zamkniętego przez papieża Pawła VI (1965). Cały ten proces doskonale opisuje autor książki. W każdym razie skończył się wtedy katolicyzm rzymski, a narodził ekumeniczny – dialogiczny. Porzucono język dogmatyczny na rzecz „otwarcia”. Odrzucono Boga aby hołubić współczesnego człowieka. To bałwochwalczy antropocetryzm wraz z pychą, narcyzmem, egoizmem został wzmocniony. „Modlę się do Boga, abym mógł umrzeć przed końcem soboru, bo tak przynajmniej mogę umrzeć jako katolik” – rzekł kardynał Ottavianii, przewodniczący Świętego Oficjum, który jako ostatni obrońca dogmatu stanął wobec gigantycznego walca postępu. Niejasność, płynność, pomieszanie, nowe pojęcie wiary miało swoje skutki. Jesteśmy tego świadkami.

Zatrute owoce

Sobór spowodował tzw. aggiornamento (udzisiejszenie, uwspółcześnienie) Kościoła katolickiego do zmienionych wymagań czasów współczesnych. Przez niejednoznaczne dokumenty doprowadzono do relatywizacji wary, co przyniosło radykalną sekularyzację społeczeństwa zachodniego. Odrzuciło ono Boga i oddało się bezmyślnej konsumpcji oraz hedonizmowi. Ludzie przestali widzieć w Kościele stałość i oparcie. Wkrótce też nastąpiły masowe wystąpienia ze wspólnoty. Kościół już nie potępiał herezji i błędów (liczono na potępienie komunizmu), a zaczął angażować się w obronę ideałów braterstwa, równości, wolności, nowego humanizmu. „Używa koszmarną, watykańsko – oenzetowską nowomowę – dialog, pokój, porozumienie.” Posoborowy Kościół to kościół ducha czasów – „już nie bezczasowy i wolny od polityki, od gry, od układu sił, ale jak najbardziej zeświecczony, uświatowiony, z frakcjami, skrzydłami, zaciekłą walką o władzę i wpływy” – gorzko diagnozuje obecny stan Lisicki.

„Bohaterowie” soboru

W rozmiękczanie doktryny i podważanie dogmatów silnie zaangażował się papież emeryt Benedykt XVI. Jako profesor Ratzinger miał silny wpływ na kształt dokumentów i konstytucji. Podporządkował sobie kardynała Fringsa i wraz z kardynałami Kuengiem, Rahnerem, Kasperem, Lehmanem, de Lubackiem i innymi, krok po kroku doprowadzili do katastrofy.

Kolejnym etapem zmian posoborowych było wprowadzenie przez Pawła VI nowego mszału i zakaz używania dotychczasowego. W Holandii opublikowano nowy, ekumeniczny katechizm, w którym pełno było herezji. Jednak z powodu zlikwidowania Świętego Oficjum stojącego na straży doktryny nie było już urzędu, który mógłby silnie zareagować. A papież Paweł VI rozpoczyna jedynie dialog powołując komisję. Skala masowych wystąpień z Kościoła jest tak wielka, że kardynał Frings, ten, przez którego nastąpiła większość zmian na soborze „był głęboko przerażony”. Receptę na „zreformowanie” Kościoła rzymskiego podał jezuita Georg Tyrrell wykluczony za czasów Piusa X: „Rzym nie może być zniszczony w jeden dzień, ale trzeba stopniowo i niegroźnie przemienić go w pył i proch; wówczas będziemy mieli nową religię i nowy dekalog”.

Autor na 496 stronach opisuje dokładny przebieg Soboru Watykańskiego II, dużo miejsca poświęca postaci Josepha Ratzingera (zadaje czytelnikowi pytanie: kiedy zrodził się „konserwatywny” Józef Ratzinger, surowy obrońca ortodoksji? I odpowiada: nigdy – odsyłam do tekstu), opisuje relacje katolicyzm – judaizm – islam. W istocie jest to esej o upadku rzymskiego katolicyzmu. Pisze prosto z mostu, nazywa rzeczy po imieniu, mówi co go przeraża, a co jest groźne. W wielu miejscach wyraża sarkazm, złość, gniew na to co obecnie można zauważyć na łonie Matki – Kościoła m.in.: homoherezja, pedofilia, dbanie o doczesność, uległość wobec świata.

„Dogmat i tiara” to książka o porzuceniu dogmatu, o paraliżu zasady dogmatycznej. O zjawisku, które widać gołym okiem, kiedy jawni heretycy nie tylko są tolerowani, ale wręcz robią kościelne kariery, kiedy wielu biskupów chce błogosławić czynnych homoseksualistów, a siostry zakonne - bronić aborcji.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa FRONDA. Jej cena to 49,00 zł.

(DOROTA SMOSARSKA)

Sportowiec i pedagog. Wieloletnia zawodniczka CLKS Mazovia. Wicemistrzyni Polski Seniorek w Podnoszeniu Ciężarów (2004 r.). W tym samym roku zdobyła też Młodzieżowe Mistrzostwo Polski. Nauczycielka wychowania fizycznego. Aktywna na niwie społecznej i politycznej. Związana z PULSEM Ciechanowa od pierwszego numeru.

Dorota Smosarska

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz