Zamknij

Czy Kościół poradzi sobie z kryzysem?

13:00, 30.03.2020 | Waldemar Nicman
Skomentuj
FRONDA
REKLAMA

Za kilka dni skończę już 73 lata. Dużo to, czy mało. Niektórzy mówią, że mało, inni iż w sam raz, a kolejni, że dużo. Ja należę do tych ostatnich. Sądzę nawet, że bardzo dużo. Bóg jest dla mnie niezwykle łaskawy i szczodry. Ano właśnie...

Wypada zapytać: - Dlaczego? Nie wiem. Moją wiarę, biorąc średnią z całego życia, można określić jako letnią zaledwie. Przez lata pełna niejasności, braku wiedzy, obiekcji, fobii et cetera. Teraz dochodzi jeszcze starczy strach i obawy, jak to będzie po drugiej stronie. Uważam się za osobę wierzącą i praktykującą, ale myślę, że jest to zbyt mało. Proszę nieustannie Boga, by mi dał moc silnej wiary. Trudne to jednak.

Moja katolickość na przestrzeni życia przechodziła przez wiele faz. W dzieciństwie ostoją w tej mierze była Babcia – Marianna Nicman. Niezłomna Matka Polka. Rodzice wierzyli, ale bez przesady. Chodziłem na religię w okresie stalinizmu i socjalizmu, a wcześniej byłem ochrzczony. Później była I Komunia Św. i Bierzmowanie. Niby wszystko w porządku. Ale czy na pewno? W wieku 14 lat wyruszyłem, z woli Rodziców, w Polskę. Pół tysiąca kilometrów od domu, do odzyskanego Wrocławia. Tam mieszkała cała Rodzina mej Matki. Rodzice, siostry i brat. Nie chodzili do kościoła. Babcię, która była wspaniałą kobietą mogę usprawiedliwić bo miała roboty po pachy. Resztę niestety nie. Być może przyczyną była wojenna trauma, którą przeszli jako dzieci, a może wyrwanie z korzeniami z Lubelszczyzny, skąd pochodzili. Nie ma dobrej odpowiedzi. Niestety dołączyłem do nich. Dzieciak jeszcze, poszedł po najmniejszej linii oporu. Tak przez pięć lat. W szkole religii już nie było.

Później było wojsko, trochę pracy i znów wojsko. Kolejna piątka. Razem dekada bez Boga. Długo. Powrót do Ciechanowa. Ślub kościelny, praca, dzieci, pomoc przy budowie kościoła św. Piotra. Powolny powrót do wiary. Wreszcie czas „Solidarności” mocno związany z Kościołem. Był on dla nas opoką i domem. Bożym i drugim prawdziwym.

Niestety, w ostatniej dekadzie minionego wieku wpadam w mentalną depresję. Po powrocie do władzy czerwonych z zielonymi tracę pracę. Pojawia się alkohol, zniechęcenie, negacja, relatywizm moralny. Rodzina staje nad progiem przepaści. I wtedy wydarza się prawdziwy Cud Boski. Wracam do pracy i zrywam z piciem. Od ćwierć wieku nie biorę go do ust. Dwukrotnie Boża interwencja ratuje mnie ze śmiertelnego zagrożenia. Wiara w tymże okresie rośnie w postępie geometrycznym. Czy to wystarcza? O tym zadecyduje Bóg!

A teraz, prawie przy końcu ziemskiego pielgrzymowania, bolesny, ogromny kryzys w mym Kościele. Homoseksualizm, pedofilia, spadek powołań i wzrost odejść ze stanu kapłańskiego, nadużycia władzy duchowej i materialnej. Nawet biskupi się pogubili i mają odmienne zdania. Możliwość schizmy? Co mają robić tacy jak ja? Jesteśmy pogubieni, a światełka poprawy nie widać. W tej konsternacji pewnie odejdę. A co z kolejnymi pokoleniami, Kościołem, Polską Naszą?

Na te pytania próbuje odpowiedzieć książka, która ukazała się staraniem i nakładem świetnego Wydawnictwa FRONDA. To „Tylko prawda nas wyzwoli czyli przyszłość Kościoła katolickiego w Polsce”. Autor Tomasz Terlikowski przeprowadził obszerne i mocne wywiady z osobami, którym zależy na dobru i mocy naszej wiary. Jest ich dziesięć. To pozycja typowo do czytania. Trudna w odbiorze i zrozumieniu bowiem traktuje o rzeczach skomplikowanych. Liczy sobie tylko 264 strony. Oprawa miękka nie ma znaczenia. Jasno żółta okładka, a na niej czerwone słowa układające się w krzyż ma wymiar symboliczny i sygnalizuje treść. Cena 37 zł nie odstrasza. Polecam z całego serca wszystkim wierzącym, a także wszystkim innym. Może wspólnie coś dobrego uczynimy. Także dlatego, że utożsamiam się ze znakomitą większością zawartych w niej treści.

Ze wspomnień św. Karola Boromeusza

O sytuacji związanej ze skandalami seksualnymi w Kościele katolickim pisał w październiku 2018 roku historyk Kościoła i wybitny teolog Massimo Foggioli na łamach „Foreign Affairs”. „To największy kryzys w historii Kościoła od czasów Reformacji”. Jego opinia nie jest szczególnie odosobniona. Wielu obserwatorów jest przekonanych i daje temu wyraz, że to, co się dzieje obecnie w Kościele, jest jednym z najpoważniejszych kryzysów w jego nowożytnej i postnowożytnej historii. Skąd tak mocna ocena? Tak się składa, że tenże kryzys dotyczy kwestii absolutnie kluczowych: kapłaństwa i jego rozumienia, instytucji Kościoła, klerykalizmu, relacji świeckich z duchownymi, władzy w Kościele i poza nim, ale także rozumienia homoseksualizmu czy wreszcie zaufania do bosko-ludzkich instytucji, jaką jest Kościół. (…) Podziały, które powstały w Kościele dotyczą także kwestii kluczowych dla dyskusji związanej ze skandalami seksualnymi. Rozmaite grupy wewnątrz Kościoła odmiennie diagnozują źródła kryzysu, inaczej je postrzegają i wreszcie mają inne remedia na ich leczenie. Czy kryzys wywołany jest klerykalizmem, czy tolerowaniem homolobby? Czy u jego podstaw należą nadużycia władzy, czy jej brak? Czy wreszcie lekarstwem jest więcej dyscypliny, czy wręcz przeciwnie – delegowanie władzy w kierunku świeckich i zmiana rozumienia kapłaństwa?

Kto i co o kryzysie Kościoła?

Wywiad I: Rozmowa ze „Zranionym” (osoba skrzywdzona seksualnie przez księdza): „Pozwólcie nam mówić. To nie my niszczymy obraz kapłanów, to sprawcy”. Wywiad II: Rozmowa z dr Bogdanem Stelmachem: „Tym, co ich łączy, jest brak wiary”. Wywiad III: Rozmowa z red. Zbigniewem Nosowskim: „To rak bezobjawowy, a w istocie zżerający bardzo głęboko od wewnątrz”. Wywiad IV: Rozmowa z dr Sebastianem Dudą: „Samopostrzeganie duchowieństwa i związana z tym teologia doprowadziły do skandali seksualnych”. Wywiad V: Rozmowa z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zalewskim: „Proszę mi znaleźć takie seminarium, gdzie nie ma gejów”. Wywiad VI: Rozmowa z dr Sabiną Zalewską: „A my ciągle przygotowujemy takie ciepłe kluchy”. Wywiad VII: Rozmowa z ks. Prof. Andrzejem Kobylińskim: „Na naszych oczach powoli odchodzi do lamusa historii tradycyjna wizja Kościoła”. Wywiad VIII: Rozmowa z Tomaszem Rowińskim: „Kościół jest od bycia niewygodnym, od wstawiania nogi między drzwi”. Wywiad IX: Rozmowa z dr Cezarym Kościelniakiem: „Moce intelektualne Kościoła pracują w połowie możliwości”. Wywiad X: Rozmowa z dr Justyną Melanowską: „Zamiast nauczać świat, pozwalamy, by świat nas nauczał”.

Cytatów kilka

Grzech pedofilii jest demoniczny. Czyny kilku pojedynczych osób potrafią zatrząść całym Kościołem. Zaczynają się pojawiać korporacyjne zachowania niszczące strukturę eklezjalną, jak w Irlandii. Jednym z żądań stawianych Kościołowi katolickiemu w Australii, przy okazji procesów o pedofilię jest zniesienie tajemnicy spowiedzi.

„Dziś potrzeba formować silnych mężczyzn, gotowych iść na wojnę, gotowych oddać życie za drugiego. Wzorem dla nich powinien być św. Maksymilian Kolbe. My jednak ciągle przygotowujemy ciepłe kluchy.”

„Niech siostra nie mówi licealistom, że seks przed ślubem jest grzechem, bo zniechęcą się do Kościoła”. I polski Kościół ulega tym pokusom. Oczywiście trzeba zachować roztropność w przekazie, ale nie wolno z niego rezygnować, nawet jeśli nie podoba się wiernym. Jeśli bowiem ulegniemy takiej postawie, będziemy wychowywać postkatolików, którzy przychodzą do Kościoła, tylko dlatego, że zapewnia im rozrywkę religijną, a nie po to by oddawać chwałę Bogu.

„Brak wiary to jeden z najważniejszych czynników rozprzestrzeniania się pedofilii i przestępstw seksualnych wśród duchownych” – BENEDYKT XVI: W liście o przyczynach kryzysu Kościoła.

„Pewien kapłan powiedział mi wprost, że nienawidzi Boga! Jak to? – zapytałem go. „Nienawidzę Go, bo Mu zazdroszczę jego możliwości, też bym chciał takie mieć”.

„Radykalnie przeżywany celibat jest drogą radykalizmu i znakiem Królestwa Bożego, ale wygodnie przeżywany celibat niczym nie różni się od singielstwa.”

„Coraz rzadziej słucham kazań o tym, że mam walczyć z szatanem, a coraz częściej o samorealizacji, o pogodzeniu się ze sobą, o potrzebie głębokiej empatii. To bardzo słaba propozycja dla mężczyzny, szczególnie młodego.”

„Istnieją w Polsce dwa zwalczające się plemiona polityczne. Kościół nie powinien ograniczać się do kultu i zagospodarowania prywatnej pobożności, tylko zdecydowanie przeciwdziałać temu plemiennemu podziałowi, który można określić mianem nowego podziału dzielnicowego Polski.”

Fragmenty wzięte z zakończenia autora

Rozmowy, które przeprowadziłem, nie napawają szczególnym optymizmem, nie dają prostej i łatwej nadziei dla Kościoła w Polsce, a raczej wskazują na punkty, z którymi będziemy musieli się w najbliższych latach zmierzyć. Nie będzie to proces łatwy, bo tak się składa, że ukrywane skandale seksualne będą wychodzić na jaw, układy gejowskie w polskim Kościele będą ujawniane, a ci którzy za nimi stoją, często nie będą już mogli się z nich wytłumaczyć, bowiem wcześniej umrą. Nie ma też wątpliwości, że powoli zacznie dopadać Kościół kryzys władzy, którego nieprzyjemnym, ale na razie, na szczęście jedynym pozostaje sprawa arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Trzeba mieć świadomość, że nie jest to jedyny hierarcha, któremu zarzucić można nadużywanie władzy czy mobbing. Te sprawy będą też ujawniane przez zrzucających coraz częściej sutanny duchownych. Jeśli do tego dodać problemy z przejrzystością finansową (czego przykładem jest afera wokół Caritas Polska, którą dopiero co zaczęli wyjaśniać polscy biskupi) i z finansami w ogóle, to obraz skandali, przed jakimi w najbliższym czasie stanie Kościół, mamy w miarę pełny. (…) W najbliższym czasie nic się raczej nie zmieni, a zatem czeka nas najpierw upadek marzeń o potędze, a potem… powolne odbudowywanie katolickiego stylu życia i działania. W XIX wieku już tak było, Jeśli teraz też pojawią się świeccy i duchowni na miarę: bł. Edmunda Bojanowskiego, Bogdana Jańskiego, Cypriana Kamila Norwida, to jest nadzieja na wyjście z tego wielkiego kryzysu.

Boże Wszechmogący użyj swej całej mocy byśmy powrócili wprost do nauki Jezusa Chrystusa. Amen.

(Waldemar Nicman)

Legendarny przywódca ciechanowskiej „Solidarności”. Odznaczany przez Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów – m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności. Odznaczony Medalem „Za Zasługi dla Ciechanowa”. Od 30 lat współpracownik mediów lokalnych i regionalnych. Związany z PULSEM Ciechanowa od pierwszego numeru. Pasjami czyta książki – nawet po kilka tygodniowo.

Waldemar Nicman

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz