Zamknij

Czy sądy rozwodowe obrażają Ewangelię?

10:00, 30.11.2019 | KAROL PODGÓRNY
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Pixabay

"A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela" - Ewangelia Św. Mateusza; 19, 6.

 „Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci” - Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan; 1141.

Słowa pierwsze

Rozważaniami na miesiąc listopad, tym razem zwracamy uwagę na powszechną praktykę rozwiązywania przez sądy państwowe małżeństw sakramentalnych, które jako konkordatowe zawiązane zostały w ramach Liturgii Sakramentu Małżeństwa przed kapłanem Kościoła katolickiego.

Ślub – przysięga, sakrament, błogosławieństwo

– Ja, ... biorę Ciebie, ..., za żonę (męża) i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy Święci – przysięgają małżonkowie.

– Małżeństwo przez was zawarte, ja powagą Kościoła katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – potwierdza kapłan.

– Niech Bóg pobłogosławi te obrączki, które macie sobie wzajemnie nałożyć jako znak miłości i wierności – błogosławi duszpasterz.

Ślub konkordatowy

To nie jest dwa w jednym. To nie jest zarazem ślub kościelny i cywilny. To ślub katolicki na warunkach Ewangelii, Kodeksu Prawa Kanonicznego i Katechizmu Kościoła Katolickiego, który po spełnieniu określonych wymogów może być w terminie zawitym zarejestrowany w urzędzie stanu cywilnego. W takim przypadku USC nie udziela ślubu, bo małżeństwo zawarte zostało jako chrześcijańskie, a instytucja państwa jest tu tylko organem rejestrowym dla ślubu kanonicznego.

Cesarskie cesarzowi, boskie Bogu

„Oddajcież tedy co jest Cesarskiego, Cesarzowi, a co jest Bożego, Bogu” – Ewangelia Św. Mateusza; 22, 21.

„Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie (…)” – Art. 25, ust. 3 Konstytucji RP.

„Przygotowanie do zawarcie małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa polskiego dotyczących skutków małżeństwa” – Art. 10, ust. 2 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r.

„Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej” – Art. 10, ust. 3 Konkordatu.

Sądy państwowe rozwiązują małżeństwa kanoniczne

To praktyka rozpowszechniona, chociaż „(…) rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego” – Art. 56 § 2 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.

Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego polega tu na rozwiązywaniu małżeństw kanonicznych przez organy przedmiotowo niewłaściwe w sprawie. Małżeństwa konkordatowe nie są zawierane przed urzędnikami państwa, lecz przed kapłanami udzielającymi ślubów wg prawdy Ewangelii oraz zasad Prawa Kanonicznego i Katechizmu Kościoła.

Świeckie orzeczenia o rozwodach małżeństw kanonicznych są pogwałceniem Sakramentu Małżeństwa, bezprawnym ingerowaniem jednego systemu prawno-moralnego w drugi system prawno-moralny.

Grzech małżonków

W wyniku rozwodu małżeństwa kanonicznego, małżonków obciąża grzech ciężki. Za złamanie przysięgi złożonej przed Bogiem, obrazę Ewangelii i wartości chrześcijańskich. Jakże często niektórzy pobawią się sakramentem, a gdy się znudzi ciskają go pod nogi.

Grzech obciąża również wszystkich, którzy pomagają w realizowaniu takiego rozwodu. Tych co podżegają małżonków, buntują, świadczą dla pieniędzy usługi rozwodowe, orzekają rozwód, etc. Dotyczy to także polityków, którzy wiedząc o praktykach rozwodów małżeństw kanonicznych, nic nie robią by im zapobiegać, odpowiednio korygując kształt państwowego prawa pozytywnego.

Niech państwo rozwodzi swoje śluby

Zupełnie odmienna sytuacja jest gdy sądy państwowe rozwiązują małżeństwa zawarte przed państwowymi urzędnikami stanu cywilnego. Dokonuje się to w obrębie tego samego porządku prawno-moralnego. Państwo udzieliło ślubu, państwo może takie małżeństwo rozwiązać. W przypadku rozwodów małżeństw zawartych cywilnie, nie występuje grzech małżonków, gdyż porządek świecki nie przewiduje pojęcia grzechu. Wszyscy, którzy nie chcą na przyszłość rezygnować z prawa do rozwodu bez grzechu, winni zawierać tylko śluby cywilne.

Trzeba pamiętać, że po świeckim rozwodzie małżeństwa sakramentalnego, nie ustaje ono i trwa nadal. Ponowny ożenek lub zamążpójście tak rozwiedzionych osób, nieuchronnie niesie grzech cudzołóstwa w nowym związku cywilnym. Grzech ten obciąża oboje nowych małżonków oraz stanowi dla nich przeszkodę w przyjmowaniu sakramentu Eucharystii. „Białe małżeństwa”, które po ślubie dla uniknięcia grzechu cudzołóstwa żyją w czystości, to zaiste stan zaprawdę teoretyczny.

Nic się nie zmieni

Nadal będą masowe rozwody cywilne małżeństw sakramentalnych. A po nich kolejne małżeństwa świeckie. Przemysł rozwodowo-ślubny to duży biznes. Nie pozwolą na powrót do Ewangelii. Sakrament będzie co rusz padał przed mamoną.

Słowa ostatnie

Listopadowe rozważania to jak zawsze publicystyka advocati diaboli, a ostatnie  słowa dopowiedzą Czytelnicy. Jak zwykle też czekamy na wszelkie uwagi, sprostowania i uzupełnienia. Szczególnie mocno mogą zabrzmieć wypowiedzi przedstawicieli duchowieństwa, działaczy katolickich, osób zaangażowanych na rzecz trwałości i powodzenia polskich rodzin. Pamiętajmy także, że rozwody to zatajana w społeczeństwie i wśród polityków tragedia polskich dzieci.

REKLAMA
(KAROL PODGÓRNY)

Urodzony w okresie powojennym. Od dzieciństwa kształtowany w aurze kultury amerykańskiej dzięki Telewizji Polskiej, która ciągle nadawała westerny, kryminały, horrory i filmy gangsterskie made in USA oraz rysowanki Disneya. Osobiście oglądał transmisje na żywo z lądowań Amerykanów na Księżycu. Lubi amerykańską i francuską demokrację liberalną oraz muzykę country.

Karol Podgórny

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© pulsciechanowa.pl | Prawa zastrzeżone