Zamknij

Agro-makabreska na początek roku - Wspomnienia z przyszłości

Iwo Gawlica Iwo Gawlica 20:54, 20.01.2026 Aktualizacja: 21:05, 20.01.2026
Skomentuj Rys. Rafał Kado Rys. Rafał Kado

Właśnie teraz, w styczniu 2037 roku, nasza redaktorka śledcza przypadkowo była świadkiem ciekawej sytuacji przy pomniku mazowieckiego chłopa, gospodarza, rolnika na Zielonym Targu przy Płońskiej.

Do pomnika podeszła 72-latka z wnuczętami 9-latką, 11-latką i 13-latkiem. ‒ Patrzcie wnuczęta, tak wyglądał mazowiecki rolnik gdy było u nas rolnictwo. Nie bez kozery chłop w dłoniach pieści ziarno z ojczystych pól na nasz ojczysty chleb, a obok w koszu chłop oferuje bogate płody ojczystej ziemi. Przyjrzyjcie się wnuczęta i zapamiętajcie widok rolnika w staropolskim kapeluszu, bo teraz nawet na dożynkowych hecach ludzie noszą bejsbolówki do gry w golfa. Patrzcie dzieci na pomnik i zapamiętajcie, bo którejś nocy mogą go wywieść żeby ludziom nie przypominał, że u nas było rolnictwo i rolnicy ‒ rzekła 72-latka do 9-latki, 11-latki i 13-latka.

Rys. Rafał Kado

Zaraz potem do naszej redaktorki śledczej podeszła stojąca do tej pory obok wyglądająca inteligentnie 36-latka, w okularach, z teczką, w ciemnym kostiumie-żakiecie ze spódnicą trzy czwarte nad kolana i smartfonem w dłoni. ‒ Nasiała popeliny staruszka dzieciom w głowach. I po co tragizować i histeryzować. Świat się zmienia i wieś to miejsce do mieszkania wśród przyrody, a nie żeby tam orać, siać, kombajnować, lać gnojówkę, smrodzić, chować świnie, krowy i kury. Nasza wieś mazowiecka jest zbyt piękna i urokliwa, żeby ją paskudzić rolnictwem. Moje środowisko zajmuje się sprawami wsi i my wiemy co jest potrzebne żeby żyć na wsi po nowemu ‒ rozpoczęła inteligentna 36-latka.

‒ Potrzebne są drogi asfaltowe, chodniki, wodociągi, kanalizacja, elektryfikacja, gazyfikacja i pola golfowe jedno przy drugim oraz dróżki do jazdy konno wierzchem, drogi rowerowe i ścieżki spacerowe oraz lądowiska dla helikopterów. To wszystko, co jest potrzebne nowym mieszkańcom do życia na wsi po nowemu. Także wiejskie markety, żeby nowi mieszkańcy mogli kupować np. litewskie jajka, holenderskie pomidory czy duńskie masło. Wszędzie wśród pól trzeba budować eleganckie, nawet rustykalne, domy dla kulturalnych nowych mieszkańców wiejskich, dla urzędników, nauczycieli i dyrektorów szkół, prezesów i przewodniczących rad nadzorczych, radnych powiatowych i wojewódzkich, hurtowników i pośredników. Trzeba, by siedliska po zbankrutowanych gospodarstwach rolnych developerzy adaptowali na rezydencje wiejskie dla nowych mieszkańców wsi. Tak jak na filmach o przeobrażeniach np. wsi brytyjskiej. A jak zmienią się mieszkańcy to będą bankrutować parafie, bo nowym mieszkańcom parafie nie będą potrzebne i developerzy będą kościoły i plebanie przerabiać na apartamenty. Przeobrażanie wsi w kierunku zachodnim należy do developerów. Developerzy odmienią oblicze tej ziemi ‒ kontynuowała inteligentka ze środowiska działającego na rzecz wsi.

‒ Żeby na wsi było jak kiedyś, nie ma mowy. Dzisiaj nasza wieś nie dostarcza żywności. Żywność dostarczają markety, a do marketów dostarczają łańcuchy dostaw z zachodnich agro-holdingów w Rosji i Ukrainie oraz Mercosur. Na wsi nie ma miejsca na rolnictwo. Kulturalni ludzie zamieszkujący na wsi szukają tam świeżego powietrza, zapachów pól i łąk, widoków motylków i ptaszków, mnóstwa kolorowego kwiecia oraz brzęczenia pszczółek, których nie wytrują opryski. I na wsi to jest ogólnie uświadamiane, ale jest grupa upartych. Oczywiście trzeba im udzielić pomocy i objąć opieką psychologiczną. Dlatego starosta powinien powołać specjalny powiatowy ośrodek psychologiczny dla mieszkańców wsi, gdzie panie magister psychologii będą uświadamiały upartym, że świat się zmienia, stare nie wróci i nie da się zatrzymać postępu. A w razie jak będą blokowali drogi traktorami, to starosta będzie do nich kierować panie magisterki psycholożki żeby uśmiechem i fachową argumentacją ujęły protestujących i zakończyły protest. Na koniec porady, panie magisterki będą wręczać wiejskim pacjentom kije golfowe i kijki nordic walking, żeby polubili nowe życie na wsi ‒ zakończyła 36-latka, a stojący obok 39-latek, wyraźnie jej znajomy, rzekł: ‒ Jolka, Jolka nie bądź taka usia, siusia, bo cię pająki za obraz wciągną. I zaraz odszedł na cmentarz przy ulicy Płońskiej.

A nasza redaktorka pozostała z masą refleksji o zmianach cywilizacyjnych na wsi mazowieckiej w kontekście procesów globalnych.

Ahoj!

GAGUŚ KAPELUSZNIK VEL GAWLICA

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%