Tak, lubię słuchać Radia Maryja; rano Mszy św., w sobotę katechezy i od czasu do czasu rozmów niedokończonych. Lubię słuchać podczas jazdy samochodem i w wolnej chwili. Po prostu lubię. A! I wpłacam też od czasu do czasu pieniądze, by to radio się rozwijało. Tak, lubię prezydenta Karola Nawrockiego. Zaimponowała mi jego postawa wobec żony, gdy ta jeszcze żoną nie była. I to, że mimo tylu ataków, ma swój kręgosłup i daje radę. Tak, lubię sztukę wysoką, choć już coraz rzadziej chodzę do teatru, bo… w najbliżej mi położonych placówkach nie ma na co. A jak jest, to bilety znikają szybciej niż ogłoszenie o wydarzeniu. Tak, nie lubię buczenia w teatrze. Tak, lubię jarmarki bożonarodzeniowe i świąteczny nastrój. Bo i ludzie jacyś inni chodzą i jakby więcej i życzliwiej się uśmiechają.
Można uśmiechać się też nieżyczliwie.
Napisałem ten wstęp, bo z reguły za takie słowa wylewa się fala hejtu. A ja o hejcie właśnie napisać trochę zamierzałem. I o Bożym Narodzeniu, bez którego to pisanie nie ma sensu.
Bardzo denerwuje mnie, gdy ludzie źle mówią o sobie, gdy w ich głosie słychać pełno zawiści, pogardy i zazdrości. Nie potrafią rozmawiać, budować mostów. Ale potrafią niszczyć. I denerwuje mnie, gdy ludzie mówią źle nawet o zmarłych. W Polsce do niedawna nie mówiło się źle o zmarłych. Spokój zmarłych, nawet tych, których nie darzyliśmy sympatią, z którymi byliśmy skłóceni, z którymi nie było nam po drodze, był dobrem niemal najwyższym. Ale dziś nie. Dziś trzeba hejtować, trzeba pisać obraźliwie. Nie, to nie jest już mowa nienawiści. To jest niżej niż mowa nienawiści.
Ostatnio zmarło dwóch księży, jeden z okolic Płocka / Płońska, a drugi z okolic Ciechanowa / Przasnysza. Ludzie w parafii darzyli ich sympatią. Wiadomość o ich odejściu zasmuciła wielu, którzy swoim księżom zaufali i którzy pomagali im, by parafia była żywą wspólnotą ludzi odpowiedzialnych za siebie. Nie sektą, ale wspólnotą. Zjawili się tacy „pisarze”, którzy kpili ze zmarłych księży i z wiary. Skąd oni się biorą, dlaczego tak się zachowują, dlaczego nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za słowo? Wolność słowa nie oznacza, że wolno wszystko. „Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane / pisane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych - dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko.” To św. Jan Paweł II.
Idą święta. Te, które najbardziej kochamy. Na szczęście w wielu kościołach dużo ludzi przychodzi na rekolekcje, spowiada się, uczestniczy w roratach i otwiera swoje portfele dla tych, którzy portfela nie mają. Są też młodzi ludzie.
Święta Bożego Narodzenia to święta życia, święta szacunku, święta miłości, święta człowieczeństwa, które w tajemnicy Wcielenia Syna Bożego zostało przebóstwione. Bóg w Jezusie przyjął ludzkie ciało, ludzką naturę, by człowiek mógł zawsze żyć nadzieją i to nadzieją wieczności. Chwałą Boga jest żyjący człowiek – uczył św. Ireneusz.
Któregoś dnia na zakończenie Mszy św. zaproponowałem moim parafianom, by właśnie ten dzień był wolny od złego słowa, od wydawania sądów, opinii pod adresem innych. To nie było łatwe, ale byli tacy, którzy podjęli to zadanie.
Niech tegoroczne Boże Narodzenie, wpisane w czas jubileuszowy, będzie czasem niemówienia i niepisania źle o innych, szczególnie o tych z którymi się nie zgadzamy. Wszyscy (albo prawie wszyscy) chcemy pokoju. I ten pokój trzeba zacząć budować w sobie i od siebie dla innych. Nie mów w te święta źle o innych. Zobaczysz, Bóg narodzi się w Twoim sercu. Podaj rękę, uszanuj, jak trzeba – przebacz. By przeżyć prawdziwe Boże Narodzenie.
Życzę wszystkim zdrowych, niesamotnych i naprawdę pięknych Świąt Bożego Narodzenia.
ks. PIOTR MARZEC
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulsciechanowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz